Polski Związek Skata
W dniach 7 – 14 czerwca 2026 r. na pokładzie włoskiego statku Costa Pacifica odbył się zorganizowany przez PZSkat rejs po Morzu Śródziemnym. Zbudowany w 2009r statek o wymiarach 290m długości, 35m szerokości, mogący pomieścić ok. 3780 pasażerów jest jednym z największych i najbardziej energetycznych statków armatora Costa Cruises.
Rejs rozpoczął się w dobrze znanej uczestnikom włoskiej Savonie, skąd prom udał się do Tulonu, Majorki, Alicante, Olbii oraz Civitavecchi, aby po ośmiu dniach powrócić do Savony. W wyjeździe zorganizowanym przez PZSkat wzięło udział około 240 osób. Spacerując po statku można było odnieść wrażenie, że Polacy obok Włochów są najliczniej reprezentowaną grupą tego rejsu.
Jednym z oczywistych punktów programu rejsu był turniej skata, który tym razem składał się z 4 serii po 48 rozdań. Do turnieju skata zgłosiło się 30 graczy. Prowadzona była tylko klasyfikacja indywidualna, a dodatkowo nagradzany był najlepszy w każdej serii. W poniedziałek rozegrano jedną serię, której zwycięzcą okazał Krzysztof Kołodziejczyk. Kolejne 3 serie rozegrano w czwartek. Ich zwycięzcami zostali Przemysław Czuga, Mariusz Koza oraz Grzegorz Sosna. W klasyfikacji ogólnej zwycięzcy serii zajęli odpowiednio pierwsze, drugie, trzecie oraz piąte miejsce. Wśród nagrodzonych na czwartym miejscu znalazł się jeszcze Krzysztof Noga. Wyróżnieni została także wśród kobiet Irena Bąk oraz junior Kacper Kołodziejczyk.
W niedzielne popołudnie, po dotarciu do Savony i zaokrętowaniu na statku uczestnicy rejsu oddali się chwili relaksu przy dobrej kawie oraz drinku oczekując na rozpoczęcie pierwszego etapu podróży na Lazurowe Wybrzeże. W poniedziałek, drugiego dnia rejsu poranek w Tulonie przywitał wszystkich słoneczną pogodą. Część osób wybrała się na zwiedzanie miasta, drudzy korzystali z pięknych plaż oraz idealnie czystej, ale chłodnej o tej porze roku wody Lazurowego Wybrzeża. Istniała również możliwość wybrania się na wycieczkę do miasta najsłynniejszego żandarma na świecie – Saint - Tropez. W poniedziałek przed kolacją rozegrano 1 serię turnieju, podczas której pozostali uczestnicy rejsu oddali się odpoczynkowi w strefie basenowej oraz licznych knajpach Pacifici. Trzeciego dnia rejsu na uczestników czekało zwiedzanie pierwszej z wysp Morza Śródziemnego – Majorki. W Palmie – największym mieście Balearów każdy znalazł coś dla siebie- piękne budownictwo, kościoły, plaże, ciepłe morze oraz wspaniałe jedzenie. Czwarty dzień rejsu to kontynentalna Hiszpania i piękne Alicante z ciepłym morzem, nadmorską promenadą, ulicą grzybków oraz najważniejszym punktem – zamkiem Santa Barbara. Piąty dzień rejsu to jedyny dzień bez schodzenia na ląd. Rozegrano w nim trzy serie turnieju Skata. Czwartek był również dniem, w którym część uczestników zatęskniła za lądem, gdyż wiatr przekraczający 80 km/h i wysokie fale powodowały, że ogromny statek przechylał się to w jedną, to w drugą stronę. Szósty dzień rejsu to druga z wysp Morza Śródziemnego – Sardynia i miasto Olbia. Na uczestników czekały wąskie uliczki miasta, piękne plaże, oraz krystalicznie czysta woda. Ostatnim punktem rejsu była Civitavecchia, którą od Rzymu dzieli jedynie 70 km. Cześć uczestników udało się na krótkie zwiedzanie stolicy Włoch, pozostali oddali się odpoczynkowi w mieście portowym, skąd wieczorem Costa Pacifica popłynął na północny zachód, by w sobotę rano zacumować z powrotem w Savonie, skąd zadowoleni oraz pełni wrażeń uczestnicy udali się w drogę do domu.
Ze skatowym pozdrowieniem
Przemysław Czuga